Bóg Trybun (objawion) napisał(a):

Niech będzie nieporadna ale za swoje. I nie zaden niebyt, hades czy mordor, tylko niech zwróci. Jeśli nie ma takiej kwoty, to niech wypracuje. "To się wytnie" - jakie to proste: sprzeniewierzyć i stracić posadę.
|
gwoli ścisłości:
... odlecieć do niebytu, z pełnymi konsekwencjami FINANSOWYMI.
Głupota nie zasługuje na zapomnienie.
Jest tylko taki problem że odpowiedzialność urzędników w Polsce jest ograniczona. Co łączy się z takim niepopularnym tematem jak wysokość wynagrodzeń urzędników państwowych na najwyższych szczeblach. Nie chcę tu uciekać od tematu ale czy nie uważacie że wynagrodzenia takich osób jak: prezydent, premier, ministrowie itd są żenująco niskie?
Jak można oczekiwać profesjonalizmu od polityków jak nikt poważny i profesjonalny, z przyczyn stricte ekonomicznych, nie będzie chciał się w politykę bawić.
I potem mamy taką Muchę, dla której ta funkcja równie abstrakcyjna jakby ja posadzić za sterami promu kosmicznego.
Wracając do wyliczeń to górny pułap odpowiedzialności Pani Ministry to ok. 144 tys. PLN.