JJJBG napisał(a):

Hołotę można wziąć za tysiąc złotych (wis.la/ixw14). Piątek to dobry środkowy pomocnik, z pewnością lepiej operuje piłką niż Wilk.
Ciekawe czy byłbyś taki mądry jakby ci pracodawca nie płacił 6-9 miesięcy.
A wracając do Masłowskiego:
"Andrzej Iwan twierdzi, że Masłowskiemu przygląda się Wisła, a my zastanawiamy się, czy rozgrywający Zawiszy nie powinien przyjrzeć się czasem jakiemuś klubowi o wyższych aspiracjach." - weszlo.com
|
Za 1000 zł to możesz jechać do Jastarni pozbierac muszelki lub spędzić upojny weekend w jednym z krakowskich domów publicznych a nie kupować piłkarza...
Toz to ku'rw'a nie jest juz kabaret. To jest panie tragedia w aktach pisana. Bednarz przynajmniej nie wyda 1000zł , bo go poprostu nie ma dzięki Bogu. Ale jak czytam kibiców Wisły, ze Hołotę za 1000 , Maka za połowe, czy Masłowskiego za, a z resztą huj wie nawet dlaczego on wypłynoł, niewazne...To powoli zaczynam rozumieć dlaczego Bednarza sciagamy z Warszawy.
Ja mam kolege z bloku co kopie gałe i naprawde jest dobry. O.......e go za 400zł....Gorszy od wymienionych napewno nie jest, a tanszy o polowe, ba nawet wiecej... zejde z ceny ze względu na sentyment do Krakowskiego klubu.
Wymagania minimalne jak na polskie warunki. A ja robię to prawie charytatywnie.