Cytat:
Reportaż z Bytomia.
- Oczywiście, że mogliby zostać kasjerami w Biedronce i zarabiać trochę większe pieniądze, ale oni tego nie chcą. Wie pan dlaczego? Bo wtedy nigdy nie mogliby grać w piłkę, a to jest ich miłość – mówi nam Trzeciak. Niskie zarobki nie są jednak jedynym problemem klubu. Gdy na koniec pytamy Trzeciaka, czego mu życzyć na przyszłość, ten odpowiada: - Chciałbym, żeby tutaj na Polonii zapanowała normalność. Przez normalność rozumiem to, że te i tak małe pieniążki trafiają do moich piłkarzy na czas.
Jest wtorek przed 13, piłkarze wraz ze sztabem szkoleniowym właśnie jedli obiad. Widać, że mają do siebie dystans, bo na drzwiach szatni ktoś napisał flamastrem: "Megakozaki". W środku jest ich tylko kilku, nie chcą być obecni na zdjęciach, nie są też zbyt rozmowni. Nikt nie wypowie się pod nazwiskiem. Gdy pytamy, co ich skłania do gry w Polonii, słyszymy tę samą odpowiedź: - Trener Trzeciak. To jedyna pozytywna osoba w tym klubie.
|
Lepsze takie kluby, niż Nieciecza. Prawda ?
