|
Wszystko zależy od kontekstu. Jeśli alternatywą dla Smudy jest pozostawienie Kulawika albo inny noname z Polski, to jestem za nim. Pomimo, że można zarzucić mu mnóstwo rzeczy. Ale jak wielu, uważam, że jego znajomość z Cupiałem to więcej plusów niż minusów w kwestii transferów czy stabilizacji pracy. Nie się też ukryć, że jest w pewien sposób nieobliczalny. Wyniki w klubach miał bardzo dobre.
Natomiast jeśli przyjdzie tu za wielką kasę, za którą spokojnie możnaby zatrudnić szkoleniowca z zagranicy, to niestety Cupiał osiągą dno po raz kolejny. A niestety wiele na to może wskazywać, bo Smuda za frytki pracować tu nie będzie. Więc jeśli zdecyduje znajomość z BC i zrażenie do opcji zagranicznej, to powodzenia.
Wymarzony scenariusz: klub wypuszcza kontrolowane przecieki zw ze Smudą, a w tajemnicy negocjuje z jakims zagranicznym trenerem, ktory dostanie tu chociaz 1-2 lata spokojnej pracy niezaleznie od wynikow.
|