michu-k napisał(a):

Nie jest ważne czy drużyna pochodzi z kilkusettysięcznego miasta, milionowej metropolii czy kilkutysięcznej wsi. Jeśli na ten awans sportowo zasłużyła, to awansuje słusznie. Nie leczmy jakiś swoich kompleksów patrząc przez pryzmat ilości mieszkańców czy stosując inne kryterium. Taka Nieciecza może w.......ić np. Legii lub Wiśle. I co wtedy? Będzie się dalej jechać od "wsiurów" i klubów bez tradycji?
Bądźmy poważni.
|
Wsiur wsiurem zostanie nawet jak pokona Real Madryt. Zreszta problem nie leży w braku tradycji i fundamencie we wsi zabitej dechami. To jest jakiś tam element dodatkowy, który jeszcze bardziej każe blokować takim drużynom prawo do gry w ogólnopolskiej pierwszej lidze.
Kluczowe są inne kwestie:
1. Totalny brak kibiców. 800 osób na meczu to upokorzenie, jeszcze większe dno tej fatalnej i amatorskiej ligi.
2. Mecze poza swoją miejscowością to już totalny upadek i cyrk na kółkach.
3. Pełna zależność od właściciela, który jak się wkurzy to zgasi światło lub co gorsza przeniesie klub, gdzie indziej.
AYALA napisał(a):

|
Hoffenheim czy Auxerre ( co prawda dziś 2 liga)to też nie są wielkie metropolie a latami grały w najmocnieszych ligach na najwyższym szczeblu
|
Hoffenheim to akurat w Bundeslidze gra na razie ze 3 sezony.