serek.c2 napisał(a):

Nie zgodzę się - Kosa na pewno nie miał wyrobionej marki, Baszczu to był ledwie obiecujący młodzieżowy reprezentant, Żuraw też nikim wielkim nie był... Wielkim talentem był tylko Głowa, o którego pytały zachodnie kluby. Spore kwoty były płacone, bo Wisła kupowała i każdy krzyczał miliony... Co do reszty się zgadzam, byłoby to bezsensem. Ale to Wisła Cupiała i niejedno już bezsensowne posunięcie widziałem
|
W takim razie pozostaniemy ze swoimi zdaniami. Kosa w Górniku miał już markę wyrobioną, także był reprezentantem młodzieżowym, podobnie jak Baszczu grający w Ruchu. Zresztą żeby Jego pozyskać Wisła musiała się zgodzić żeby cały sezon dograł w Ruchu. Identyczna sytuacja była z Żurawiem, którego braliśmy bodaj wówczas za 2 mln DM-> zdążył nam na powitanie, a na pożegnanie z pyrami wpakować dwie bramki.
Ci piłkarze w lidze już mieli markę wyrobioną i przychodzili do nas za dość pokaźne kwoty.
Ich przeciwieństwem można byłoby określić takiego Błaszcza, który przychodził do nas, jako kompletny no name, mając w zanadrzu wielki talent, pasję, pracowitość i... Wuja, który "przecierał ścieżki".