|
Ciężko się z nie zgodzić...
"Jak nisko upadła "Biała Gwiazda", niech świadczą pochwały, jakie zebrała "za styl" w przegranym meczu. Nie oddała celnego strzału, nie wywalczyła chociażby jednego punktu, a nikt się jej nie czepia. Znak czasów." /weszlo
Wilk powiedział: "przegraliśmy, a że gra wyglądała w miarę sensownie?"
Hmmm... to niesamowite, że nie oddając celnego strzału można uznać, że gra wyglądała sensownie.
Przywyknięcie do porażek jest bolesne ale po dwóch sezonach stwierdzam, że nastąpiło równie szybko jak przyzwyczajenie do zwycięstw w dawnych czasach. Jesteśmy już znieczuleni. Od porażki do porażki przechodzimy na porządku dziennym jakby to było coś normalnego. Przykre to.
Ostatnio edytowane przez thechris : 05.05.2013 o godz. 10:10.
|