A polski? Czytanka i pisanie. Wszystko do tekstu. A ustny to tylko mówisz to co sobie sam napisałeś i jedynie tam Ci mogę dodatkowe pytania zadać (ale to już kompletnie musisz być idiotą, żeby nie odpowiedzieć w ogóle) do tematu. Zawsze mnie zastanawiało co ludzie się tak tego polskiego boją i jakby najbardziej się jarają np. wynikiem z ustnego jak jest dobry, a już kupowanie prac gotowych i dawanie za nie tyle kasy (50 - 100 zł.) to już bezsens totalny, taką prezentację to idzie w 2-3h napisać od kopa mając internet do dyspozycji, sam gdzieś tyle pisałem. Albo też niektórzy uczyli się tego na pamięć. Zwłaszcza, że jak ktoś idzie na jakiś kierunek niehumanistyczny to polski w większości jest do niczego nieprzydatny. Tak więc nie wiem w czym tkwi ten fenomen polskiego.
Podstawowe matury są łatwe ogólnie. Ja pamiętam jak sam spinałem przed angolem (i tylko przed nim) bo nic tego języka nie umiałem, ani napisać, ani się wysłowić i zdałem elegancko (jak na mój poziom wiedzy który jest niski

) nic się nie ucząc (80% pisanie i 60% mówienie).