|
Jakub Błaszczykowski - pierwszy Wiślak w finale Ligi Mistrzów, super sprawa! Nie miał w życiu łatwo ale nie poddawał się i właśnie takie chwile wynagradzają ten cały trud. Brawo Kuba!
A wiadomość o Smudzie - cóż, ostatnie zdanie powinno brzmieć "nie ustalono na jak krótko"
"Czuć się w klubie swoim, jak w domu ojczystym, oddychać pełną piersią, podkreślać na każdym kroku swój czysto-narodowy, a w czasach zaborczych także niepodległościowy charakter"
|