Ten obrazek wrzucony przez Elę jest totalnie bez sensu
To co jest napisane na czerwono jest przecież stanem rzeczywistym na różnych etapach procesu. Sawickiej na etapie postępowania przygotowawczego też groziło x-lat pozbawienia wolności.
Skąd wiadomo, że działania służb w przypadku Brunon ka. były legalne, skoro w przypadku Sawickiej zostało stwierdzone, że dowody zostały uzyskane w sposób nielegalny jakieś 6 lat po działaniach operacyjnych ?
I od kiedy podejrzany/aresztowany ma jakieś prawo do publicznej(jak rozumiem) wypowiedzi ; ) ?
Krytykować trzeba z głową.