7 kotów napisał(a):

eee tam.. piec lat.
Dziesiec !
|
Przypomniała mi się taka anegdota. Kiedyś umówiłem się z pewną studentką na piwko i tak było 'w miarę o' - luźne spotkanie, luźna rozmowa 'o pogodzie'. Na koniec gdy się żegnaliśmy, powiedziała do mnie: '...a i jeszcze jedno, nie masz co liczyć na coś więcej wcześniej niż na 5-tej randce'. Pamiętam że jej wypowiedź strasznie mnie zaintrygowała. Zapytałem więc: dlaczego akurat na 5-tej? Może lepiej dla nas będzie np. po 7-mej? Co przemawia za cyfrą 'pięć'? Statystyka, doświadczenie, zwyczaj czy zwykły przesąd? Niestety, nie była w stanie udzielić mi sensownej odpowiedzi.
Więc bazując na poprzednim życiowym doświadczeniu, wezmę w obronę post kolegi Huberix'a. Myślę ze 'pięć' jest tak samo dobre jak i dziesięć. Co więcej, pięć jest równie dobre jak cztery, siedem lub trzy. Dobre ponieważ mimo wyrzeczeń i odległego terminu, zawiera w sobie pewną gwarancję sukcesu.
JM:"Życie jest jak rower - nie kręcisz nie jedziesz" TF: "Dziś Wisła Kraków ma zapewnione optymalne warunki prowadzenia działalności sportowej."
"... jakieś dziwne wizje zagłady (..) Nie wiem czym to jest spowodowane, nie wnikam w to, ale trochę mnie to niepokoi"
TS: Zajmujemy się sportem, nie sprawiedliwością, ani praworządnością.(..) Towarzystwo Sportowe „Wisła” Kraków informuje, iż od godziny 16.00 nie jest już właścicielem piłkarskiej spółki Wisła Kraków SA