St@chu napisał(a):

Ja osobiście chciałbym żyć w takim państwie, w którym postępowanie prowadzi się wobec osób, które popełniły czyn zabroniony, a nie wyłącznie "przechwalały się" że mogą go popełnić...
Podejście CBA zastosowane przy Sawickiej nakazywałoby ścigać każdego kto w nerwach formułuje stwierdzenia typu "zabije Cię" itd.
Wydaje mi się, że nikt Sawickiej nie broni w tym sensie, że ona wystawiona na pokusę uległa jej i to kompletnie skreśla ją jako urzędnika publicznego. Problemem i istotą sprawy jest natomiast fakt, że nie zrobiła absolutnie nic zabronionego zanim wystawiono ją na ową pokusę i to jest totalny absurd.
Dość ponury byłby to kraj, gdzie służby masowo zaczynają dawać pokusy przestępstw zwykłym obywatelom. Tak żeby ich sprawdzić... A nóż się skuszą i okażą niegodni życia na wolności...
|
Niestety, ale korupcja jest takim zjawiskiem, którego najczęściej bez policyjnej prowokacji nie uda się udowodnić. Pytanie czy zależy nam na państwie w którym będziemy uzależnieni od różnego rodzaju powiązań, klik i koterii, a przede wszystkim od pieniędzy wędrujących w kopertach z rączki do rączki

Czy też zależy nam na tym, aby każdy przystępując do przetargu/konkursu miał równe szanse, bowiem urzędas podejmujący decyzję kilka razy się zastanowi zanim weźmie łapówkę.
CBA nie powstało bez przyczyny. Po okresie rządów LSD byliśmy na samym dnie notowań jeżeli chodzi o przeciwdziałanie korupcji. W tej chwili zmierzamy tam ponownie.
emj10 napisał(a):

[...] W żaden sposób jeden oraz drugi pogląd nie może jednak zamykać nam oczu na to co działo się w czasie, gdy CBA prowadziło szeroko pojętą akcję dekomunizacji, gdzie działało na rozkaz polityczny (willa Kwaśniewskiego w Kazimierzu Dolnym, kasjer lewicy, sprawa Blidy i kilka innych to nie były przypadki), a ludzie, którzy często nie byli kryształowi i mogli mieć sporo na sumieniu byli jednak traktowani niczym podludzie, gdy byli zamykani na oczach swoich pracowników, czy robiono wjazd do mieszkania Latkowskiego o 6 rano, aby w spektakularny sposób pojmać Kaczmarka, który nomen omen jest wciąż jednym z częstszych gości u Ojelnikowej
|
Możesz mi wytłumaczyć wytłuszczone fragmenty
