Pamietam czasy gdy Wisla byla poza zasiegiem kazdego w tej marnej lidze; pamietam ten jad saczacy sie od legijnych internetowych napinaczy.
A bo liga nedzna, a bo w pucharach odpadna szybko, a bo to my w LM gralismy a nie oni, a bo sramto i owamto.
W zyciu bym sie nie spodziewal ze po kilku latach role sie odwroce i to wislacy beda robili wioche. Czuje sie zazenowany ta sytuacja.
Zeby dalej przezywac wielblad Siejewicza to trzeba miec coz z garem. Polecam ogladnac powtorke meczu Bayern - Barcelona. 2-3 karne dla Bayernu nieodgwizdane, 2-3 gole (z 4) strzelone przez Bayern nie powinny zostac uznane. Sedzie bramkowy kilka metrow od kazdej z tych sytuacji.
Aha, no i tym razem nie nedzna ekstraklasa tylko polfinal LM gdzie, przynajmniej teoretycznie, nie tylko graja najlepsi ale i sedziuja najlepsi.
Jak komus malo, to moze sobie wlaczyc Borussia - Malaga.
--------------------------
Edit:
Uff, ale to przeciesz poznaniak odwala tu wioche

Cofam moje slowa o zazenowaniu. Jest tylko rozbawienie
