|
Według mnie, jeśli znajdą kogoś taniego obiecującego obcokrajowca, raczej nie będzie się chciał promować w drużynie która jest w drugiej połowie tabeli. Prawda też jest taka, że klub musi "siąść" piłkarzowi. Nie jest tak, że w Wiśle się cofają w rozwoju-idealny przykład Sarki.
Jak dla mnie Smuda to jedyny nasz ratunek, nie wierzę, że zgodzi się grać wynalazkami Bednarza i nie będzie miał nic do powiedzenia.
Patrząc na wczorajszy wywiad, Bednarz-dumny i blady. Kulawik - blady i zdezorientowany.
Teraz powinny być zmiany dające nam szanse na minimum piąte miejsce na koniec kolejki (w zimie) i w zimie ewentualna wymiana dwóch trzech słabszych ogniw i wzmocnienie.
Jeśli faktycznie dogorywamy i nie płacimy... na dobre imię pracuje się latami, złe informacje rozchodzą się znacznie szybciej. Zawodnicy w większości są namawiani przez innych, lub sami robią rozpoznanie.
|