|
Wszyscy już chyba stwierdziliśmy że szacunek Panu Cupiałowi za ostatnie 10 lat należy się bez żadnej dyskusji. Po co ciągnąć ten temat? Ja problem widzę gdzie indziej. To jest jak w Kościele. Część ludzi ślepo wierzy księdzu, a jak ten wytnie jakiś numer, bo jest tylko człowiekiem, jest wielki płacz i kryzys wiary. Wśród kibiców jest bardzo podobnie. Załamanie i rozczarowanie może przyjść jeszcze szybciej. Cupiał powiedział wprost: NIE JESTEM FILANTROPEM. Oznaczo to ni mniej ni więcej, że inwestował w Wisłę będzie, dopóki będzie to zgodne z jego interesem. To jest przede wszystkim biznesmen. Może być tak jak mówi, że zainwestował dużo więcej niż wyciągnął. Szkoda tylko że nikt nie mówi o promocji jego własnej marki jaką jest Telefonika. Taka reklama to są koszty, i nie da się tego jednoznacznie przeliczyć na kasę. Gdzie najlepiej się spotkać z klientami, jak nie u siebie na stadionie i załatwiać kontrakty? Fakt że bilety i gadżety klubowe w które zainwestował przeciętny kibic taki jak choćby ja, to kropla do tego co włożył w klub Cupiał. Tworzenie atmosfery to już więcej ale też pewnie to "pikuś" Niemniej jednak należy nam się od czasu do czasu jakaś informacja co dalej. Nie jesteśmy dziećmi i rozumiemy że jest kryzys, tylko co dalej? Jak klub trafi po cichu w ręce jakiegoś tajemniczego inwestora, dopiero będzie lament.
|