|
Cupiał pewnie mógłby poprowadzić Wisłę lepiej.
Mógłby też gorzej.
Za to, że wpompował w nasz klub wręcz niewyobrażalne sumy i z potencjalnego spadkowicza zrobił z nas dominujący zespół ligi na ponad dekadę należy mu się największy szacunek.
Jeśli Cupiał miałby kiedykolwiek odejść, to tylko jeśli znalazł by się sponsor na miare ITI w Legii, który by corocznie chciał przelewać bajońskie sumy na funkcjonowanie klubu.
Ktoś kto dałby Wiśle stabilizacje na długie lata.
Jeśli nie, to naprawdę nie widzę sensu w tej dyskusji. Cupiał jest jaki jest, ale w sercu ma Wisłę, może nie zainwestował w młodzież ale trzeba zapytać co Cupiał zastał i co może po sobie zostawić. Jak dla mnie niezależnie od tego czy odejdzie w przeciągu najbliższych paru sezonów, czy nawet jutro zostawiając nas na lodzie, czy może zostanie na kolejne 10 lat to zawsze będę miał do niego ogromny szacunek za to, że sprawił mi tyle radości i wywindował mój ukochany klub tam gdzie jest dziś. Pamiętam nasze mecze w Pucharze UEFA w pamiętnym sezonie, gdzie graliśmy jak równy z równym z olbrzymimi firmami. Pamiętam mistrzostwa Polski (każde jedno za Cupiała), pamiętam rozpacz jak w Atenach okradli nas z Ligi Mistrzów. Pamiętam też uczucie dumy jakie wywoływało nieprzegranie żadnego meczu u siebie przez tak długi okres - nasz stadion był prawdziwą twierdzą. Pamiętam jak laliśmy wszystkich jak leci i jedyne pytanie jakie się stawiało przed meczem to 'ILE?'. Pamiętam i dziękuję za fantastyczne wspomnienia. Nie byłoby ich gdyby nie on.
Sam uważam, że niektórzy użytkownicy tego forum powinni okazywać mu więcej szacunku. Rozumiem konstruktywną krytykę, sam bardzo bym chciał, żeby Cupiał ponownie odkręcił kurek z kasą, żeby znowu były głośne transfery, żebyśmy mieli super szkółkę i bazę. Dlatego rozumiem rozgoryczenie ale niektórzy po prostu przeginają pałę.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 22.04.2013 o godz. 00:53.
|