Wyświetl pojedynczy post
milosz
Senior Member
 
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#906
Stary 21.04.2013, 13:33
Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Inaczej sprawa ma się z S.S.A Wisła. Tutaj cel wyznacza właściciel.
Tym celem dla Cupiała była reklama spółki Telefonika, najpierw na arenie krajowej a potem na międzynarodowej czyli w rozgrywkach LE oraz LM. Taki mieliśmy cel i pod niego budowaliśmy zaplecze. Czyli sukces był potrzebny tu i teraz.
Jeśli celem marketingowym, ale i sportowym (czytaj ambicjonalnym dla właściciela) był awans do LM, który miałby być początkiem budowania klubu osiągającego powtarzające się sukcesy w europejskich pucharach (tym samym i osiągnięcie względnej rentowności w oparciu o pozyskane tam środki) to cel ten nie został osiągnięty.
Pytanie więc brzmi dlaczego !? Stąd więc, moim zdaniem uzasadniona krytyka poczynań naszego dobroczyńcy. Tak, dobroczyńcy, bo zawdzięczamy mu „złotą erę” dla naszego klubu, rzecz jasna w kontekście naszej przaśnej i buraczanej ligi. Szacunek za to co nam dał nie oznacza jednak zamykania oczu na brak wizji rozwoju klubu, nieustanne zmiany koncepcji jego dalszego rozwoju, ot takie „szycie i prucie” i to na okrągło.

My chcemy sukcesów dla naszego klubu i chce ich właściciel, pytanie brzmi więc jaką drogą pójdzie, to jest najistotniejsze ..Jak dla mnie nic się nie zmieniło, nadal uważam że należy postawić na zachodnią myśl szkoleniową, jakościowe wzmocnienia z zagranicy, oraz obowiązkowo szkolenie własnego narybku, będącego poważnym uzupełnieniem kadry, ale i podtrzymaniem polskiej (no i krakowskiej) tożsamości klubu, gdyż kwestia identyfikacji kibiców (w tym i mojej) z drużyną jest uważam ważna. Jasne że też chciałbym, aby w naszej drużynie roiło się od aktualnych reprezentantów Polski, oraz aby każdy wybijający się polski piłkarz chciał u nas grać .. ale to odległa przyszłość, na dziś na takie transfery nas nie stać ..no właśnie a na co nas stać !?! A ściślej rzecz ujmując , jaki budżet planuje właściciel pod ewentualne sukcesy, ile zamierza wydać na transfery i kto je będzie przeprowadzał, a i pytanie kto będzie budował sportową przyszłość naszego klubu, też nie jest bez znaczenia, bo jeśli Smuda to czekanie na sukces będzie czekaniem na Godota, … cóż na teraz pozostaje żyć wspomnieniami i .. cieszyć się z każdej bramki, czy punktu zdobytego przez naszą Wisłę .. toż to nic nowego, przed B.C. była to niemal norma, jak dla mnie 1978 rok był jednak wyjątkowy .. jeśli więc nie będzie rozumnej inwestycji w klub ze strony bossa, to pozostaje to co już było i czyli mecze z Legią ,Amicą, może "święta wojna" czyli krakowskie derby, "mecze przyjaźni" z Lechią czy Śląskiem i unikalny klimat R22 .. .
Ostatnio edytowane przez milosz : 21.04.2013 o godz. 13:44.
Odpowiedz cytując