|
Cud mniemany czyli Jagiellonia - Sarki 2 : 2
Jak na zawodnika wyciagniętego z otchłani piłkarskiego świata, co do którego nikt nie miał żadnych nadzieji, to druga połowa fiu, fiu...
Zobaczymy czy to jednorazowy przebłysk i jak długo uda mu się w warunkach wislackich utrzymać formę. Obstawaim pół sezonu.
Trzeba jednak przyznać, że dysponuje dobrym dośrodkowaniem z pełnego biegu. Jak strzeli druga bramkę z wolnego to przyznam, że ma dobry strzał.
Wszystko oczywiście w proporcjach naszej ligii.
Co do naszej młodzieży, to nie przesadzałbym. Wypadła zgodnie z oczekiwaniami kibiców . A oczekiwania powszechne są takie, że mają stoczyć heoriczny bój o utrzymanie w przyszłym sezonie. Wygrajmy z Widzewem, niech grają dalej i zdobywają doświadczenia.
Ale też nie mozna jakiegoś realtywizmu stosować, bo ktoś tam jest młody.
Jeżeli czytam, że 21-letni zawodnik jest wolny i to jest OK to ja się pytam gdzie jesteśmy ? Może na planszy szachowej ?. To kiedy on bedzie szybki ?
Gerard - byłem przerażony, ale w sumie to było lepsze wejście niż Jovanica. Na razie z oceną bym się wstrzymał. Po jednej, takiej połowie nie można oceniać bramkarza.
Pierwsza połowa tradycyjnie masakra. Faul, strata, wykop, frustracja, faul.
Bardzo ważny punkt zawdzięczamy indywidualnie Sarkiemu.
I to by było całe podsumowanie.
|