|
Symboliczna dla poziomu naszej ligi sytuacja we wczorajszym meczu Widzew-Piast.
Znany nam Jonczyk w dziwny sposób próbuje przyjąć lecącą w powietrzu piłkę, niestety ona odbija się od niego i trafia do grajków Korony, którzy robią kontrę zakończoną niezłą acz zmarnowaną sytuacją podbramkową.
Ale najgorsze jest to, że po tym Jonczyk ląduje na ziemi w tak nieszczęśliwy sposób, że zrywa więzadło. Nosze, koniec gry po 6 minutach od wejścia na boisko...
Szybkiego powrotu do zdrowia Michał!
|