|
Mówiąc w ogromnym skrócie- 4 osoby wczesniej rozpoznały Panią Annę Walentynowicz i nie było z tym żadnego problemu(od siebie- to samo zresztą mówił lekarz lotnictwa), podczas rozpoznania w Moskwie. Syn nie miał żadnej wątpliwości. Tymczasem po ekshumacji.... może się przesłyszałem..... Pani Anna nie miała głowy....
Więc do ....y nędzy niech mi ktoś to ....a wytłumaczy co się dzieje w tym..... kraju?
Ostatnio edytowane przez Pablo84 : 19.04.2013 o godz. 21:43.
|