wolfy napisał(a):

Burliga to nie obrońca. Serio.
Nie bardzo widzę w czym Twoje zmiany są lepsze od tych Kulawika, ale ja się nie łudzę że istniała jakakolwiek kombinacja która pozwoliłaby nam awansować. Kluczem było nie stracenie bramki i strzelenie przynajmniej jednej (dwóch, żeby nie liczyć na karne).
Straciliśmy trzy.
A teraz rzucę coś bardzo kontrowersyjnego na sam koniec - nasz potencjał ofensywny jest żaden. Przechodziliśmy już chyba przez wszystkie możliwe warianty poza Pareiko na szpicy i nic to nie dało.
|
Wiem, że Burliga nie jest obrońcą, nawet nie jest piłkarzem.
Uważam jednak, że wczoraj należało zaryzykować i spróbować zagrać tak jak napisałem wcześniej. Nie rozumiem zmian Kulawika, nie rozumiem tłumaczenia po meczu. To był najważniejszy mecz sezonu a my.. zostawmy to bez komentarza.
Kulawik jest specyficznym trenerem: przed spotkaniem z Lechią ''kibice mogą zobaczyć dużo bramek i dobrą grę'' - zobaczyliśmy padakę jakich mało. Piast Gliwice: ''zagramy ofensywnie, gramy u siebie!'' - ale zagraliśmy ''ofensywnie'' - jeden napastnik i porażka 1:2. Przed Śląskiem: ''najważniejszy mecz sezonu'' - jeżeli tak miał wyglądać nasz najważniejszy mecz to ja nie mam pytań.