Drogi Kiqt
Zazwyczaj nie dyskutuję z osobami, których jedynym argumentem jest zarzucanie głupoty oponentowi. Ale …miło słyszeć, że dopiero wielka dawka frustracji po meczu i zapewne nie mniejsza alkoholu dodała Ci odwagi do „polemiki” ze mną. Nie wnikam, czy dotychczasowo powstrzymywała Cię przed tym świadomość własnych ograniczeń czy też strach przed kompromitacją.
Kiqt napisał(a):
|
Co się stanie gdy powstanie komisja, super komisja
|
Jest to bardzo fajny argument, tylko że … w ten sposób można argumentować wszystko. To zwykła erystyka. Dla przykładu można to tak wykorzystać w argumentacji z osobą narzekającą na stan naszych kolei : „co się stanie gdy powstanie super rząd, który wreszcie uzdrowi sytuację w PKP. Stan naszego taboru osiągnie poziom japoński. Czy wtedy staniesz rano przed lustrem poprawisz przedziałek i powiesz „....a ale jestem idiotą”? Pozwolę sam sobie odpowiedzieć na to pytanie. Nie. Tak się nie stanie. Nie przyznasz się do błędu. Taki człowiek jak ty nie zmieni zdania na ten temat.”
I tak jak u nas po torach nie pędzą superszybkie pociągi, tak komisja Millera nie zbadała wraku samolotu, a badania na obecność materiałów wybuchowych na wraku wykonała dopiero prokuratura we wrześniu 2012 r…….
Kiqt napisał(a):
|
Pewnego pięknego dnia człowiek o podobnych „zamiłowaniach” co ty czytając wywiad z członkiem spec-komisji zauważa COŚ! Przy wywiadzie dołączone jest zdjęcie z miejsca gdzie była przeprowadzona rozmowa. Okazuje się że jest to dom członka spec-komisji. A tu nad kominkiem na półce leży tadam matrioszka.
|
Tutaj kolejny chwyt erystyczny : wymyślenie sobie wyimaginowanego, przejaskrawionego zdarzenia, umiejscowienie w nim oponenta w roli „czarnego charakteru”, a następnie wyciąganie z wymyślonego „zachowania” wniosków o jego oszołomstwie i ciasnocie horyzontów. Najpierw wymyśliłeś BBudowniczego głuchego na argumenty „superkomisji”, a teraz śledzącego matrioszkę… I może oczekujesz że mam się ze "swojego" zachowania i "swoich" poglądów, powstałych jedynie w Twoje głowie tłumaczyć ?
Kiqt napisał(a):
|
Traktuję Cie trochę jak królika doświadczalnego czy myszkę w laboratorium bo powiem szczerze w swoim życiu nie spotkałem takiego osobnika jak Ty. To znaczy tak zaangażowanego w bronienie jedynej słusznej prawdy.
|
Nie ma jedynej słusznej prawdy. Jedyna słuszna prawda pojawia się tylko w słowach osób takich jak Ty, odrzucających jakiekolwiek argumenty poza tymi zaserwowanymi przez TVN i komisję MAK. Powtórze się:
Cytat:
2-3 lata temu sądziłem, że prawdopodobieństwo zamachu jest niewielkie (1%?), wierząc że komisja Millera jednak wie co robi i że w przypadku takiego wypadku można liczyć na jej profesjonalizm. Podejrzewałem splot nieszczęścliwych okoliczności spotęgowanych pogodą, stanem technicznym lotniska i błędnym naprowadzaniem. Oświadczenia komisji o braku śladów materiałów wybuchowych przyjmowałem za "dobrą monetę". Nie moglem wówczas nawet przypuszczać, że jedyne badania jakie zostały wtedy wykonane dotyczyły parasolek i banknotów, że wraku i miejsca katastrofy nikt nie badał, że nikt nie sprawdził czy samolot nie uległ awarii. Rok temu Lasek stwierdził że w zasadzie to przecież nie było potrzebne, ale oni nadprogramowo "oglądali" wrak (!). Gdyby mi to ktoś opowiedział kilka lat temu, że będzie taki wypadek i tak będzie prowadzone śledztwo, nigdy bym w to nie uwierzył. Po zapoznaniu raportem Millera, metodyką, a przede wszystkim zakresem badań które zostały wykonane, a właściwie nie zostały wykonane,a potem z dodatkowymi danymi m.in. TAWS38, obstawiam prawdopodobieństwo zamachu na 80%.
W odróżnieniu od was, Panowie Pysiowie, Jurijowie i inni Asowie, wierzących od początku w winę pilotów i presję Kaczora, moje przekonanie o tym co tam się stało wyrobiłem sobie po 3 latach sledzenia sprawy i zapoznawania się ze wszystkimi materiałami, w szczególności argumentami komisji Millera. Pisanie do mnie, że "nigdy nie będziecie obiektywni jeśli nie zapoznacie się z argumentami drugiej stron",jest żałosne.
|
Kiqt napisał(a):
|
Co się stanie gdy kiedyś ktoś będzie miał na tyle dużo czasu, chęci i najważniejsze cierpliwości aby punktować te twoje bzdury?
|
Kiqt napisał(a):
|
Powiedz mi proszę taką rzecz. O ile jestem w stanie zrozumieć polityków PIS. Ich cyniczną grę. Obrzydliwą i haniebną chęć wzmocnienia sobie elektoratu, zagarnięcia ludzi, którzy nie potrafią myśleć samodzielnie. Stwarzać w ich głowach ciągłą wątpliwość. Siać propagandę. Powtarzać ciągle kłamstwa do skutku, aż będą prawdą. To Ciebie nie rozumiem. Dlaczego to robisz?
|
Bo „tylko prawda jest ciekawa”.
Spora część materiałów które tu cytuję, to wypowiedzi prokuratury, fragmenty raportu Millera i polskich uwag do raportu MAK + analizy polskich naukowców. Jeżeli uważasz że to kłamstwa lub brednie, to pokaż konkretnie. Inaczej traktuję to jak ostatni chwyt erystyczny z palety propozycji Schopenhauera:
„Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:"Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach".
Kiqt napisał(a):
„Mam nadzieje że jesteś członkiem partii, albo interesujesz się teoriami spiskowymi, wierzysz w UFO, oglądasz strefe 51 i zaraz po Smoleńsku przesiądziesz się np. w morderstwo Kennedego.”
„pomimo wysokiego ilorazu inteligencji jesteś głupi.”
|
Cóż więcej dodać - piłeś, nie pisz...
Szpen napisał(a):
|
człowieku, ale co on wkleja? materiały z jedynie słusznej strony?
|
Szpeniu, nie zawiodłem się na Tobie. Czy wypowiedzi prokuratury czy też Millera to materiały z jedynie słusznej strony?
Szpen napisał(a):
|
Pisać możesz sobie wszystko co Ci się pod długopis/klawiaturę nawinie. Ale, że Ty wierzysz w te brednie, które minutę wcześniej napisałeś?
|
Nie wystarczy Panie „kopi i w ryj” pisać o bredniach, najpierw trzeba udowodnić że oponent pisze brednie. Może powtórze się, ale to bezczelność gdy o bredniach pisze facet z „zawsze była mowa o przejezdności” na ustach.
