Wyświetl pojedynczy post
BBudowniczy
Senior Member
 
 
Od: 07.2010
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3932
Stary 17.04.2013, 21:34
Szpen napisał(a):Wyświetl post
taki ynteligent, a nie słyszał o fonoskopii ... sprawdź w google.

No cóż, pisząc Kowalem, szykuje się kolejny pojedynek gołej d.. z batem....Przy czym niestety kolego Szpen rola bata znów nie jest Ci pisana :(

http://naszeblogi.pl/35818-gry-jezyk...lkownika-rzepy

ProkuraturaWojskowa napisał(a):
"(…) W niektórych publicznych wypowiedziach można dostrzec wątpliwości dotyczące autentyczności, będącej w dyspozycji Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, kopii danych pochodzących z rejestratorów samolotu TU 154 M nr 101 (parametrycznych i głosowego), wobec tego po raz kolejny informujemy, że wartość dowodowa rejestratorów pokładowych (tzw. „czarnych skrzynek”) opiera się głównie na informacjach i danych, które są na nich zapisane. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie dysponuje kopiami danych z tych rejestratorów (parametrycznych i głosowego), które nie budzą żadnych wątpliwości, co do ich autentyczności i rzetelności. (…)"

"Powołani w sprawie biegli, w tym z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dr Jana Sehna w Krakowie, mieli dostęp zarówno do oryginalnych rejestratorów jak i ich nośników. Biegli stwierdzili w sposób nie budzący wątpliwości, że kopie z danymi, pozyskane przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie, są w pełni wiarygodne i rzetelne, zatem stanowią pełnoprawny i miarodajny materiał dowodowy śledztwa, umożliwiający podjęcie w jego toku wszelkich rozstrzygnięć procesowych."

A teraz trochę się doedukuj,w szczególności poczytaj co to jest Kryterium Częstotliwości Sieci Elektroenergetycznej oraz zastanów się po co naszym biegłym była częstotliwość prądu w sieci elektroenergetycznej w Smoleńsku z czasie wykonywania kopii nagrania, potem skojarz to z ciągłym powtarzaniem przez prokuratora że "kopie danych" nie budzą wątpliwości...W odrożnieniu od Ciebię nie odsyłam Cię do google, tylko podrzucam link. Jak się doedukujesz, zapraszam do dalszej dyskusji

http://ies.krakow.pl/download/mmichalek.pdf

Szpen napisał(a):Wyświetl post
zapominacie także, że w TU była polska skrzynka ATM-QAR, która została zabrana do Polski i odczytana. Zapisuje to samo co skrzynki katastroficzne, a nawet dokładniej. Rosjanie mieli do niej dostep dopiero po Nas.
Oto sposób zabezpieczenia rejestratorów przez polskiego prokurator (papier i klej) uniemożliwiający jakąkolwiek ingerencję :



oraz fragment wywiadu do prof Czachorem:

http://www.naszdziennik.pl/wp/14918,...kodowania.html

"
Cytat:
Firma ATM twierdzi stanowczo, że Rosjanie nie mogli odczytać i zmanipulować ich rejestratora w tak krótkim czasie, bo algorytm użyty w ich rejestratorze jest znany tylko kilku osobom z ATM. Tak samo myśleli Niemcy o Enigmie. To lekceważenie przeciwnika. Podczas remontów obu tupolewów była praktycznie nieograniczona możliwość wykonywania kontrolowanych lotów z użyciem rejestratora ATM i porównania jego zapisów z zapisami rejestratorów rosyjskich. Znając z grubsza sposób kodowania, mając do dyspozycji teksty zakodowane i ich wersje niezakodowane, można przeprowadzić tak zwany atak ze znanym tekstem jawnym. Jest to najskuteczniejszy sposób łamania kodów. Służby rosyjskie nie skorzystały z okazji? Bądźmy poważni."
I jako deser coś na temat parametrów lotów z wymienionych przez Ciebie skrzynek oraz jak zostały "wyznaczone" do założonej teorii. Od 2 lat rodziny ofiar i zespół parlamentarny nie mogą się doprosić "gołych" zapisów z tych skrzynek, sprzed "wyznaczenia". Jak myślisz dlaczego?

Cytat:
Przybywa pytań o Smoleńsk
Paweł Majewski 09-04-2013, ostatnia aktualizacja 09-04-2013 22:07
Byli członkowie komisji Millera nie rozwiali wątpliwości dotyczących innego załącznika do raportu. Na jednej z wizualizacji, która przedstawia moment uderzenia w brzozę, widać wskazania wysokościomierzy odczytane przez komisję. Dwa niezależne zegary barometryczne pokazują, że w tym momencie samolot jest ok. 18 metrów nad ziemią, czyli kilkanaście metrów wyżej niż drzewo, w które miał uderzyć. Rozbieżność komisja tłumaczy tym, iż niektóre zapisy rejestratorów są niewiarygodne. W końcowej części tor lotu wyznaczano na podstawie „śladów na przeszkodach terenowych". Eksperci doszli więc do wniosku, że skoro drzewo jest uszkodzone, musiał to zrobić samolot. Jeden z przedstawicieli komisji ppłk mgr inż. Leszek Filipczyk dodał, że „jeżeli samolot miał kąt pochylenia rzędu 20 stopni, to wskazania radiowysokościomierza były niewiarygodne.

Tu także wkradły się nieścisłości. Wątpliwości dotyczą innego wysokościomierza, niż przywołał ppłk Filipczyk. Wysokościomierz barometryczny, który wskazywał kwestionowaną wysokość, nie reaguje – tak jak wspomniany przez Filipczyka wysokościomierz radiowy – na zmiany kąta maszyny względem ziemi. Badacz pomylił również pochylenie z przechyleniem poziomym. Pochylenie to kąt między dziobem maszyny a ziemią (dotyczy wznoszenia się samolotu), a przechylenie to sytuacja, w której maszyna przechylona jest na jedno ze skrzydeł.

Zdaniem pilotów, z którymi konsultowała się „Rz", odczyty mogą być niewiarygodne i tłumaczyć kilkunastometrową różnicę, ale dotyczy to innego wysokościomierza i nie pochylenia, lecz przechylenia. Dlaczego więc odpowiedź eksperta tak bardzo rozminęła się z zadanym pytaniem?"
http://www.rp.pl/artykul/998244.html?print=tak&p=0


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

emj10 napisał(a):
Odpiszę w sobotę, albo niedzielę jak zapoznam się z cytatami z dzieł wybranych komisji parlamentarnej Macierewicza.
OK.Przy okazji dodam, że do pobrania jest już nowy raport z prac Zespołu Parlamentarnego:

http://www.pis.org.pl/article.php?id=21648
Ostatnio edytowane przez BBudowniczy : 17.04.2013 o godz. 21:43.
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"
Odpowiedz cytując