Dariook napisał(a):

I w ....u, wylądował....
Na nic sie zdał przepracowany okres przygotowawczy.
Mamy tam w obiegu kolejną legendę ? Jakiegoś zasłuzonego?
|
Masz na myśli trenerów czy ambasadorów na boisku? Bo mnie bardziej drażnią pomysły z Żurawskimi, Głowackimi, Kosowskimi, którzy grają żałośnie dorabiając do emerytury niż pseudotrenerzy... Kiepski grajek, lub ambasador, lub ambasador-emeryt, będzie grał kiepsko u świetnego trenera, natomiast dobry grajek, będzie grał przynajmniej przyzwoicie pomimo trenera.