St@chu napisał(a):

Świadczy to przede wszystkim o tym, że padło odchodzimy, a oni szli dalej w dół "ku zagładzie" - wniosek: żadna bomba niepotrzebna
Świadczy to (odliczanie wysokości) dalej o tym, że byli świadomi, że są poniżej 100 metrów, potem poniżej 50 metrów itd.
Świadczyć to może (ale nie musi) o tym, że kapitan (lub ktoś inny) nie uznał komendy odchodzimy (a może to nie była komenda tylko pytanie) i dalej obniżał samolot.
Niech ktoś udowodni, że materiał jest zmanipulowany a później szuka bomb... Te 10 sekund tłumaczy absolutnie wszystko i wcale nie są tu konieczne żadne nieprawdopodobne teorie.
Tak to widzę.
|
Jest jeden niepodważalny dowód manipulacji. Skrzynek nie chcą oddać, dlaczego?
I co, spokojne obniżanie po decyzji odejścia to standard? Czy może coś dziwnego, żeby nie powiedzieć niewiarygodnego.
Pada odchodzimy kapitana, sam siebie nie uznał

? I potwierdzenie drugiego pilota, który później odlicza. Jak się okazało. Zbiorowa schizofrenia?
Załatw skrzynki to dowody się znajdą. Na razie dowodem jest ich brak.