wolfy napisał(a):

Po meczach z Koroną i Bełchatowem jasne stało się, że dream team z warszawki może nie dać rady bez pomocy z zewnątrz...
|
tak tak "Szerloku Holmsie", tak bardzo sędziowie pomagają warszawce, że w meczu z Groclinem uznali Groclinowi gola ze spalonego + nie odgwizdali Legii karnego (sami groclinowcy na swoim lewackim forum pisali, że aż się dziwili, że sędziowie nie byli za Legią). Coś ta pomoc z zewnątrz nie działa w tę stronę co trzeba. Dziwne?
Mecz z Górnikiem na Ł3 - oglądał czy nie oglądał? Widział gola na 2-0 dla Legii czy nie widział (sędzia go nie uznał)? Taaaaaaaka pomoc sędziego, czytaj pomocy z zewnątrz
Nikt nie twierdzi, że w meczu z Wisłą sędzia popełnił błąd przy 1 golu, to był mega wielbłąd, ale jakieś teorie spiskowe o pomocy sędziów? To jest dopiero śmieszne. Pierwszy mecz w tym sezonie gdzie Legia zdobyła gola ewidentnie z błędu sędziego i sędzia jej pomógł. JAKIEŚ INNE PRZYKŁADY TAKICH MECZÓW w tym sezonie?
Ręka Jodłowca? Takich rąk się nie gwiżdze - vide pamiętna ręka wiślaka w meczu z Jagą, jakoś wtedy nikt na forum Wisły nie krzyczał, ze to była ręka. Skończmy na tym, że Pareiko za wejście kung-fu powinien wylecieć z czerwoną kartką, a nie dostał nawet żółtej. Ale tak tak, dla was to oczywiście nie był atak na czerwo

Ciekawe co sądzi o tym Nani (mecz w LM z Realem, podobne wejście i czerwo).
Sędziowie tak pomagają Legii, że normalnie w 22 kolejce sezonu popełnili błąd na jej korzyść. Normalnie pomagają na potęgę i uj z tym, że po drodze sędziowali nie raz przeciwko niej
drukowanie to miała, ale Wisła w pewnym okresie, gdzie w 3 spotkaniach z rzędu sędziowie wam pomagali, to nie jest przypadek, w przeciwieństwie do JEDNEGO meczu Legii.
wis.la/pcbpt
normalnie śmiech na sali, hipokryzja pełną gębą. Ale wiadomo, że jak sędzia pomaga Wiśle to jest to błąd, nieważne ile razy, ale to są błędy, typowe tłumaczenie
skttrbrain
wis.la/uk26v
i przypomnij sobie jak rok temu na początku sezonu Lech zdobywał gole, były śmiechy i żarty, że więcej zdobyliście goli ze spalonych niż normalnych
i jak to wszystko porównać do jednego błędu sędziego z Wisłą? No właśnie nie da się ha ha