Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3897
Stary 16.04.2013, 18:36
1. No tak brzoza i duraluminium to sedno sprawy służące do rozwiązania tej kluczowej dla kraju sprawy. O trotylu zapomniałeś?

2. Przecież możesz włączyć dowolny wywiad z Biniendą w niezaprzyjaźnionych z PiS-em mediach. Pierwszy z brzegu - "Zapraszanie do Ohio", czy "Ścigająca go prokuratura" to typowe zbywanie i zasłanianie się tajemnicą.
wis.la/xnsel

3. Ubzdurałem sobie? Nie moja wina, że ktoś omylnie rozumie moje słowa i czytając słowo "eksperci" układa sobie to w ciąg logiczni "eksperci Macierewicza'. Nic na to nie poradzę

4. Jaka insynuacja? To nazywa się czytanie ze zrozumieniem.

Cytat:
„ (…) z całą pewnością można stwierdzić, iż piloci rządowego TU 154 nie zamierzali lądować na lotnisku w Smoleńsku. Maciarewicz dodał, że dowodzi tego zrekonstruowana przez ekspertów zespołu smoleńskiego ze Stanów Zjednoczonych trajektoria lotu. Przesądza ona ostatecznie - mówi Macierewicz- że samolot nigdy nie zszedł poniżej 18 metrów nad poziomem gruntu i nigdy nie mógł nawet dotknąć brzozy, którą wykreowano na głównego sprawcę tragedii. Zdaniem Macierewicza prawdopodobna może być hipoteza inżyniera Szuladzińskiego z Australii o dwóch eksplozjach na pokładzie samolotu.”
Rozumiem, że liczby 15, 18, czy 26 metrów mogą wydawać się wartościami bliskimi sobie, ale w tym wypadku te wartości mają kardynalne znaczenie. Zważywszy na to, że odczyty pilotów z wysokościomierzy kończą się na 20 metrach (czyli możemy założyć, że samolot osiągnął pułap poniżej 20 metrów względem ziemi przed katastrofą, choć trudno mówić o dokładności tych podawanych przez nawigatora odczytów), a inne wskazania już od 300 metrów w dół nie pokrywają się z nimi (odsyłam do moich postów z początku roku) to trudno nie wyśmiewać takiego rzucania na wiatr liczbami co czynią różnej maści eksperci.

5. Zawsze jakieś wyróżnienie. Sakiewicz napisze o nich ciepło, albo Pospieszalski pochwali
Odpowiedz cytując