Wyświetl pojedynczy post
BBudowniczy
Senior Member
 
 
Od: 07.2010
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3893
Stary 16.04.2013, 14:49
emj10 napisał(a):Wyświetl post
1) Dlaczego sobie przeczę? Oceniając wiarygodność badań Artymowicza jako równie niewiarygodną co ekspertów Macierewicza? Przecież opieram to na tych samych przesłankach, stosując te same kryteria dla wszystkich tych ekspertów bez żadnego elementu wybiórczości. Trudno zatem, abym nie mógł wyrazić takiej opinii.
Ale nadal nie pokazałeś tych przesłanek, które pozwalają Ci wrzucać tych wszystkich naukowców do jednego wora z Artymowiczem. Przecież sam napisałeś : "nie wysnułem jakiejkolwiek uniwersalnej prawdy wg. której każdy z tych ekspertów musi mieć przypiętą łatkę oszołoma, pseudonaukowca, czy pisowca wyłącznie dlatego, że zadaje się z Macierewiczem".

emj10 napisał(a):Wyświetl post
Przecież dobrze wiesz o co chodziło mi z tą przenośnią dotyczącą "wiem, ale nie powiem". W przypadku pytań dotyczących skąd eksperci Macierewicza mają daną informacje zwykle padało właśnie takie stwierdzenie. Rońda tym swoim tekstem tylko napatoczył się jako dobrzy przykład do cytowania.
Znajdź mi taką wypowiedź z ust któregoś z wymienionych przeze mnie naukowców sprzed nieszczęsnego występu Rońdy. A jeżeli uda Ci się znaleć, to poszukaj ich na tyle byś mógł stwierdzić że "zwykle padało takie stwierdzenie". Aż sam jestem ciekaw.....


emj10 napisał(a):
3) Naprawdę próbujesz zaprzeczyć, że padają różne wysokości? Artymowicz wczoraj: samolot było poniżej płyty lotniska przed brzozą.
Ze strony naukowców z zespołu parlamentarnego o których wspomniałem? Nie, nie padają, a przynajmniej nie są to takie różnice o których piszesz. A astrofizyk Artymowicz ? On przecież nie jest członkiem zespołu

emj10 napisał(a):
Macierewicz:
Niech się zdecyduje. Czy wybuch 26 metrów nad ziemią przed brzozą, czy 15-17 metrów nad ziemią doszło do "całkowitej awarii systemu zasilania".

Binienda: 26 metrów na ziemią urwanie skrzydła
Mieszasz różne pojęcia. Przecież oba tez zdarzenia nie miały miejsca w jednej chwili i w jednym miejscu. 26 m pierwsza eksplozja i urwanie skrzydła samolotu (TAWS38) , a całkowita awaria systemu zasilania na wysokości 15 - 17 m ileś tam metrów dalej. Wysokości i współrzędne tych dwóch punktów są znane już od ok 2011 r. i to są oficjalne dane, ktorych nikt dotąd nie podważył. Żadne tam informacje kupione od Mossadu ani sensacje znane li tylko ekspertom Macierewicza, tylko załącznik nr 4 do raportu MAK.

I proszę bardzo w formie graficznej: TAWS38 (tutaj TAWS5), brzoza (brzoza2), miejsce zamrożenia pamięci FMS (całkowita awaria systemu zasilania).



emj10 napisał(a):
Rońda: samolot nigdy nie zszedł poniżej 100 metrów.
O Rońdzie i jego "ruskich" papierach już pisałem. Znasz jeszcze jakieś wypowiedzi?

emj10 napisał(a):
Siostrę użyłem wyłącznie do pokazania tego jak licha jest wiarygodność tych analiz, gdzie eksperci z różnych dziedzin stali się ekspertami ds. Smoleńska. Od siostry właśnie dwóch profesorów jeśli mnie pamięć nie myli wypowiadało się w tej sprawie. Jeden był zbieżny z linią Macierewicza i dostąpił zaszczytu dołączenia do zespołu, albo udziału w konferencji, a drugi odwrotnie i słuch o nim zaginął. Jak myślisz gdzie tworzono te analizy? Zgadłeś, na wydziale. Przy darmowej pomocy studenciaków
Przecież przy badaniu wypadków biorą udział eksperci z róznych dziedzin, nie ma omnibusa który zna się na wszystkim. Nie ma kogoś takiego jak ekspert ds Smoleńska. Jest ekspert z dziedziny wytrzymałości materiałów i materiałów stosowanych w lotnictwie, ktory zrobił to co robi zazwyczaj - symulację w MES zachowania konstrukcji samolotu w zależności od zaistniałych obciążeń.Przecież na zachodzie to jest już standard, tam już nikt nie wyobraża sobie badań wypadków, badań naukowych i konstruowania czegokolwiek bez MES-u.

Nawiązując do Twojego przykładu,to znam osoby które boją się angażować w jakiekolwiek badania o Smoleńsku, bo wiedzą że nie pomoże im to w "karierze naukowej". Nie każdy ma taką pozycję i wiek jak np prof Kawecki z PK, któremu taka Kudrycja może za przeproszeniem naskoczyć. Nie znam za to uciemiężonej osoby z drugiej strony barykady, owszem chętnie się wypowiadają ogólnie i politycznie o Smoleńsku i grze trumnami i takie tam.. Ale do badań to już się nikt nie kwapi, bo "niestety" w nauce 2+2 to jednak zawsze jest 4, a nie 5 i co będzie jak nie daj Boże okaże się, że wyniki wyjdą nie takie jak trzeba. I po karierze

A z pomocy studenciaków i doktorantów każdy korzysta, i u nas i na zachodzie. Cóż, ciężkie jest życie studenta
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"
Odpowiedz cytując