Dla mnie sytuacja wyglada tak:
Boniek zaatakował BEDNARZA nie Wisłę za słowa po meczu. Bednarz miał prawo i obowiązek nawtykać sędziom po tym co po raz kolejny odstawili.
Jednak wypowiedz Bońka o "kopaniu się naszych pilkarzy po czolach" i "aby Bednarz zajal sie praca dla klubu" gdyby padly w innym kontekscie sa bardzo celne.
Czy nasi pilkarze kopia sie po czolach? Kopia sie, w koncowce Bunoza i Malecki mieli 2 setki.
Czy dobrze by było aby Bednarz z taka zaciekloscia walczył o dobro Wisły poza sędziowaniem. Dobrze by było.
W mojej opini Bednarz dostał od Bońka najlepszy prezent jaki mogl dostac.
Wczesniej bylo Bednarz vs kibice Wisly.
Jest Bednarz + kibice vs PZPN(Boniek)
Nagle barykada zostala przestawiona a, ze temat jest chodliwy to ma kilka tygodni spokoju.
Czy Bednarz sie wkurzyl polemika? Tak bo byla celna i klula glownie jego. Aczkolwiek ta zlosc jest spowodowana "oczernieniem" wlasnej odoby a nie klubu.
Troche inny punkt widzenia:
http://ekstraklasa.net/panie-bednarz...2d5cf756000000