Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3885
Stary 16.04.2013, 11:04
Wielokrotnie pisałem na temat ekspertów Macierewicza. Nie oceniałem ich w żaden sposób indywidualnie, ani nie wysnułem jakiejkolwiek uniwersalnej prawdy wg. której każdy z tych ekspertów musi mieć przypiętą łatkę oszołoma, pseudonaukowca, czy pisowca wyłącznie dlatego, że zadaje się z Macierewiczem, którego osobiście uważam za szkodliwego polityka, którego działania w III RP przyniosły więcej złego niż dobrego (to również wielokrotnie uzasadniałem). Problem leży w metodologii naukowej, w opieraniu się na informacjach "kupionych od Mossadu", sensacjom znanym li tylko ekspertom Macierewicza, braku danych źródłowych na podstawie, który opracowano swoje prace (odsyłam do tego co pisałem przy okazji Biniendy), a także na co zwracałem każdorazowo uwagę, na braku dostępu tych ekspertów do danych źródłowych, bądź dowodów potwierdzonych przez prokuraturę. Tworzenie swoich hipotez na podstawie jakiś wirtualnych danych (spójrz na to jakimi wysokościami operują różni eksperci: niektórzy twierdzą, że samolot przez brzozą był poniżej pasa, inni że na kilku metrach, kolejni że na kilkudziesięciu metrach, a znajdą się nawet tacy którzy powiedzą, że nie zszedł poniżej 100 metrów, a wtedy nastąpił wybuch). Jak można mówić tutaj o metodzie naukowej, jeśli każdy stosuje inną metodologię.

Mógłbym zlecić siostrze, aby sporządziła własną analizę, bo ma jakieś tam doświadczenia przy sprawdzaniu niektórych zdarzeń w trakcie katastrof budowlanych. Ekspert? Ekspert
Ostatnio edytowane przez emj10 : 16.04.2013 o godz. 11:08.
Odpowiedz cytując