raindog napisał(a):

|
Od razu mówię - wcale nie uważa, aby to był jakiś spisek - by ślepota z ostatniego meczu była zaplanowana.
|
Co rozumiesz przez zaplanowana? Myślisz, że można nie widzieć z metra autu przypadkowo? Tak właśnie próbowali sie czarni tłumaczyć. Nie rozumiem jak można w takie tłumaczenia wierzyć. Nawet liniowy ślepy na jedno oko stojąc na wysokości szesnastki musi zobaczyć piłkę pół metra za linią. Każdy może sobie zrobić eksperyment. Postawić piłkę i idąc wzdłuż linii bocznej sprawdzić z którego miejsca widać że jest aut.
Ten niewidomy za bramką stał tylko i wyłącznie w charakterze alibi dla głównego, dokładnie tak jak zostało to przetestowane na Podbeskidziu.