Nie będę szukał każdego z tych spotkań i udowadniał, że Wisła na czymś skorzystała, albo Legia straciła, bo nie w tym rzecz. Można tak się przerzucać nieustannie przykładami na to, że sędziowie drukują raz w jedną, a raz w drugą stronę. Istotne w tym wszystkim jest to, że patologia w polskiej piłce, która występuje na różnych szczeblach i w różnych sprawach trwa w najlepsze i stałe pomyłki sędziów są tylko tego najlepszym przykładem.
Miałem wklejać jakieś archiwalne posty z forum, ale wspomniałeś o niewydrukowanej tabeli z Weszlo. Tak wygląda ona na początku kwietnia (zmieni się na niekorzyść Legii).
