|
Po dzisiejszym meczu w Gliwicach kroi się ciąg dalszy serialu "W nerwowej atmosferze pomagamy zdobyć upragniony tytuł dla Legiii". Będzie okazja się jeszcze skompromitować dla paru sędziowskich.... Miało być bezstresowo i tak, by nie trzeba było się zanadto obnażać z tą "humanitarną" pomocą, ale piłkarze Legii już odtrąbili fajrant i policzyli premie za mistrza i za nich nieboraki jarzębakopodobne będą musiały zap...lać do końca.
Jako że pyrki nie mają za prezesów takich cwaniaków ja Grajewski i Pawelec (onegdaj Widzew), to skończą raczej jak Górnik w 94 roku. Oj, nie ułatwiają roboty jarzębakopodobnym Legioniści, oj nie. No ale służba nie drużba, a tam w stolicy są tak wyposzczeni tym czekaniem na "triumfa" , że aż strach.
Ostatnio edytowane przez rozarian : 15.04.2013 o godz. 22:19.
|