wezcie pod uwage jeszcze taki fakt, ze pomylka to pomylka, a oszustwo pomylka nie jest. To bylo jawne zllodziejstwo i nie ma co porownywac takich sytuacji do pojedynczych pomylek sedziow.
Emji- fakt nie uznania gola przez sedziego, ktory z odleglosci 30m czy wiecej rzeczywiscie mial prawo nie zobaczyc, ze pilka minela (minimalnie ) linie bramkowa. A ten s....ysyn nie widzial, ze pilka opuscila boisko o ok 30-40 cm albo wiecej z odleglosci 2 metrow, widzac wszystko z idealnej pozycji !! chyba jest roznica
