|
No fajnie... tylko dlaczego Dwaliszwili również nie stanął jak wryty tylko zapakował piłkę do siatki? Dlaczego nie czekał na gwizdek? Jak dla mnie to jest jedna z tych różnic między drużyną zajmującą 1. miejsce w tabeli z drużyną zajmującą 12. miejsce. Ci na pierwszym miejscu grają w piłkę a ci, którzy są na dwunastym to machają rękami, dyskutują, protestują itd... Można machać rękami, dyskutować i protestować tylko najpierw trzeba piłkę wyje**ać za boisko tak aby sędzia w końcu zauważył... Jak za pierwszym razem nie zauważył to trzeba było wyje**ać piłkę jeszcze raz i później protestować, machać rękami i dyskutować. Najpierw patrzyć na piłkę i grę a później liczyć na sędziego. Najpierw liczyć na swoje umiejętności a dopiero później liczyć na umiejętności sędziów. Najpierw grać a później szukać winnych. Chciałbym widzieć, że Wiślacy walczą przy tej akcji do końca ale niestety tak nie było, stali i czekali na litość najpierw sędziego a później Dwaliszwiliego. No i wielkie zdziwienie, że litości nie ma... To nie jest tenis gdzie można wciąć challenge'a... Tu trzeba zasuwać zawsze, czasem nawet po gwizdku, żeby rywal czuł presję. Tak jak w boksie czasami zdarzają się ciosy po ringu. A nie rozłożyć ręce przed gwizdkiem/gongiem i dać się lać po twarzy jak amator...
Wszyscy są happy z zaangażowania, które owszem było później... ale w 13 minucie to była amatorka.
Ostatnio edytowane przez thechris : 14.04.2013 o godz. 11:21.
|