|
Ten mecz najlepiej opisać jednym słowem - skandal. Mam nadzieję, że cała obsada sędziowska sobie odpocznie przez kilka najbliższych kolejek, a dla sędziego Jarzębaka - ban dożywotni. Chociaż pan liniowy po tej samej stronie boiska - również drukarnia pełną gębą. Na pastwiskach sobie biegajcie, a nie obniżacie poziom i tak słabej ligi.
Jeżeli chodzi o sam mecz to taką Wisłę chciałoby się oglądać jak najczęściej - mowa oczywiście o walce, zaangażowaniu i graniu na maksa. Wynik boli, ale ze względu na sędziów - Wisła była dziś zespołem na pewno nie słabszym (a nawet lepszym) niż Legia, a za taki rezultat odpowiadają głównie sędziowie. Często brakowało umiejętności czysto piłkarskich, pod tym względem widać wyższość Legii - jednak zaangażowaniem Wiślacy to nadrobili.
Co do samej Legii - czy mistrza zdobędą to nie wiem, rok temu pokazali że są największymi frajerami z pokazu "jak przerżnąć mistrza", nie mniej Legia niczym nie zachwyciła. Z taką grą to latem z pucharami się pożegnają stosunkowo prędko.
Jesteśmy fanatykami, bo tylko fanatycy umieją dokonać wielkich rzeczy. - J. Mosdorf
|