Mnie bardziej dziwi, że przy takich wynikach i takich skandalach u Was nie ma jeszcze otwartej wojny kiboli z tym co się wyrabia. Gdyby u nas wypalili z takimi wynikami i takimi jajami to prawdopodobnie spłonąłby Dom ITI na Wiertniczej, Walter miałby ochronę, cały zarząd wisiał, a piłkarze poruszali się jedynie kanałami, no i na każdym meczu mieliby tak jechane, że po prostu by płakali.
Przecież to jest ....a niepoważne, żeby Wisła Kraków nie była w pierwszej 10.
Ale nie mój cyrk nie moje małpy
