Lukasz napisał(a):

Oj. Na przykładzie Wojciechowskiegoi lub Drzymały wysnuć można wniosek że przedpola nie trzeba czyścic - jest to dalsza strata pieniędzy. Wystarczy sprzedać to co się ma (piłkarzy, licencje) i po sprawie. Zastanawiam się też czym różnimy się od bankrutującej Polonii Króla. Chyba tym że Cupiał spłaca swoje zobowiązania i miesza w zarządzie a Bednarz kogoś tam próbuje zatrudniać. Czyli mamy jakiś tam balonik parcia na sukces uszyty za 0 zł. Z cech wspólnych - oba kluby pozwalniały już sprzątaczki.
Zmianami w zarządzie bym się nie podniecał jakoś specjalnie - naturalna kolej rzeczy. Tniemy koszty. Swoja droga niezła musi być lipa skoro pran X przychodzi z misją do klubu jako v-ce prezes a za chwile okazuje się iż:
- nie ma środków na realizacje pomysłów,
- nie ma podwałdnych i nie bedize miał
- miejsce pracy przenosi mu się o 100 km
- jego decyzyjność zostaje ograniczona do minimum
Nie jest trudno w takiej sytuacji o frustrację i konflikt z królem czyli Jackim B, a ten jak wiadomo wycina wszelka 'konkurencję' bez zmrużenia oka.
|
Jacek B królem na Wiślackiej szachownicy? Dobrymi dowcipami sypiesz. Król jest jeden bez wież, gońców, skoczków otoczony samymi pionkami.