|
Ja nie bardzo rozumiem, waszej dyskusji tutaj. Że reforma ligi, pięć meczy wiecej, czy mniej sprawi, że kluby będą sobie radzić finansowo bądź popadną w bankructwo...
Parę moch spostrzeżeń:
1 - Piłka nożna to biznes ryzykowny, nie przewidywalny. Kluby nie właściwie zarządzane będą popadać w długi - niezależnie czy liga będzie miała 8, czy 18 zespołów. Powiem więcej, nie licząc dwóch lig europejskich których za mojego życia w żadnym elemencie nie dogonimy - w każdej lidze europejskiej - zdarzały i będą zdarzać się bankructwa...
2 - nie wiem dlaczego, was to tak bardzo przeraża? Taka Polonia zbankrutuje w tym sezonie - trudno, w następnym zastąpi ja Zawisza.
3 - kluby nie płacące piłkarzom na czas - są wszędzie. Szansa na to żeby wyeliminować takie sytuacje w Polsce, gdzie gospodarczo i piłkarsko jesteśmy w ogonie Europy jest zerowa. W naszym pięknym kraju są ludzie zarabiający 1,5 tys i nie otrzymują kasy na czas. Dlaczego z piłkarzami zarabiającymi 10, a momentami 100x więcej, miałoby być inaczej?
4 - I tak w lidze mamy zespoły, które mimo braku "wielkich sponsorów" są w stanie jakoś płynnie finansowo działać - nawet takie "niewielkie" jak Podbeskidzie czy Piast. Pora przestać płacić kosmicznych kontraktów beztalenciom - ale żeby kluby zaczęły schodzić z "pensji" muszą zdarzać się bankructwa.
5 - Nie mogę pojąć, jak to jest że w ekstraklasie argumentem przeciw powiększeniu ligi do 18, jest fakt że kluby będą bankrutować (ot, dwa wyjazdy więcej), gdy w I i II lidze, małe klubiki muszą grać w 18 zespołowych rozgrywkach.. Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego taka Flota potrafi rozegrać te 34 kolejki w I lidze, ale już po awansie do ekstraklasy nagle zbankrutuje i będzie ją stać tylko na rozegranie 30 spotkań? Niech mi to ktoś rozrysuje...
===
Co do "reformy":
1 - na całą jesień, kibic typu "piknik" (nie ubliżająć nikomu) będzie miał wyje3.33e gdyż to czy Wisła zajmie 4. czy szóste miejsce nie specjalnie będzie go jarało. I tak punkty się podzielą i tak decyduje wiosna...
2 - zabija to piłkę nożną. Piłka jest właśnie dlatego sportem drużynowym numer 1. w Europie, gdyż nie ma tu żadnych debilnych playoffów itp - zasady są proste: każdy z każdym po dwa razy, kto lepszy ten mistrz. Dlatego też każdy mecz jest ważny. Rozpoczniemy rozgrywki meczem z Podbeskidziem? Kto wie, czy te 3/1/0 punktów nie zadecyduje o naszym mistrzostwie/pucharach/utrzymaniu. Każdy punkcik jest na wagę złota. Tzn był w tym sezonie w przyszłym będziemy interesować się tabelą na wiosnę...
3 - kibicowsko też liga traci. Teraz mobilazacja na czołowe ekipy (nie mówie o prawdziwych fanatykach) jakaś jest. A w przyszłym sezonie? Po co na jesieni mam iść na Lecha/Legia jak pewnie i tak będziemy z nimi grali w tej "rundzie super ekstra". Akurat tego dnia mam urodziny kumpla/mamy/kota.... A tak? raz w roku (u siebie) z Legią w lidze. Raz w roku z Lechem. Raz w roku ze Śląskiem. Raz w roku z Lechią. Trzeba się zmobilizować, bo następna okazja dopiero za rok...
===
Dziękuje dobranoc.
Ostatnio edytowane przez Konrad. : 10.04.2013 o godz. 02:05.
|