"Co było przyczyną takiego zniszczenia samolotu, który 10 kwietnia rozbił się pod Smoleńskiem? Gdyby rzeczywiście uderzył w podłoże z taką prędkością, jest wysoce prawdopodobne, że nawet by nie pękł. Narzuca się odpowiedź, iż doszło do wybuchu - mówi "Gazecie Polskiej Codziennie" prezes PiS Jarosław Kaczyński."
źródło: gazeta.pl
Nie rozumiem dlaczego polityk nie mający żadnego doświadczenia w badaniu wypadków lotniczych, wiedzy na temat fizyki itp. tak gra słowami i wypowiada się na temat, o którym nie ma pojęcia. Przecież to czysta manipulacja, katatymia i dereizm.
I te jego "wysoce prawdopodobne" lub słynne "istnieje prawdopodobieństwo graniczące z pewnością" - czyli nie ma pewności, ale tak sprytnie dobiera słowa żeby ludzie mu ślepo wierzyli bez sprawdzenia faktów.
I na razie nikt się do tego nie odniósł tylko byłem obrażany i wyśmiewany. I właśnie tak wygląda "dyskusja"...
yarow napisał(a):

Niezależenie od czyichkolwiek poglądów i ich wielości,
prawda zawsze jest jedna.
|
Tak, masz rację. Ale często żeby wydobyć tą prawdę trzeba otworzyć się na argumenty drugiej strony, a nie tylko odrzucać je.