Belzebub napisał(a):

To powiedz co to za specjalisci odpowiadają za przyznawanie dotacji, skoro każdy przeciętny zjadacz chleba, który zobaczył ten film jest zdania, że to bardzo dobry, mocny film? I kilku znajomym osobom, które do tej pory nazwałbym książkowymi lemingami, delikatnie otworzył oczy?
Znając jednak działaność pani A. Odorowicz, szeroko opisywaną swego czasu w "tabloidowych" mediach, wcale bym sie nie dziwił innemu scenariuszowi, poprostu z twórcami tego filmu nie dało się wejść w "układzik" podziału dotacji między producentem, a właśnie "ludźmi" z PISF i stąd brak dotacji Pani ta lubiła w różny, ordynarny sposób, ciągnąć pieniadzę dotowane z Ministerstwa Kultury na organizowane przez jej Instytut Sztuki w Krakowie pseudo "festiwale" ..Więc wielce prawdopodbne, że robi to dalej tylko zmieniła stronę, bo teraz to ona przyznaje dotacje, kiedyś musiała ją dostać..Co w sumie nie było takie trudne będąc "kobietą" Ministra Kultury
|
Nie czytam tabloidów i jakos nie zamirzam po nie siegac aby poznac działalnośc kogokolwiek Generalnie mam gdzies kto komu co przyznaje ale jakos nie potrafie sobie wyobrazić aby pani Odorowicz decyzje co komu przyznac podejmowało jednoosobowo. Zgadza się?
W polsce filmów sie troche kreci ale nie kazdy dostaje dotacje tak? Tak W zwiazku z tym ja w ogole nie rozumiem tej dyskusji Zawsze jakis film ja dostanie kosztem innego i znajdzie sie kupa ludzi którzy powiedza, że jednak tamten był lepszy albo lepiej rokował czy to ze wzgledu na walory artystyczne czy tez ze wzgledu na przekaz. Ciezko, żeby dotacje dostawały tylko filmy pokazujace ułomnośc polskiego systemu sprawiedliwości, polskiej słuzby zdrowia (o tu by było pole do popisu dla scenarzystów) czy filmy historyczne bo wtedy na zadne inne nie starczyło by pieniedzy a i nie wszystkie pomysły mieszczace sie w w/w tematach dotacje by dostały. jest piramidalna głupotą dywagowanie na temat, czy UZ został skrzywdzony brakiem dotacji czy nie, bo jeden stwierdzi, że tak a inny powie, że nie, że ten drugi film był lepszy choc nie tak spektakularny w swojej tresci i nie poruszał tematów o których sie dyskutuje w Polsce na co dzień. A autor art. w linku do którego sie odniosłem pare postów temu stara sie udowodnic, że brak dotacji na ten film był wynikiem jakiejs gry, działania układu, spisków itd...