FraMat napisał(a):

Spisek, nie spisek... ( to nie ja uzyłem tego słowa, ale Ty) to po prostu świadectwo tego, co się promuje (treści antypolskie i antychrześcijańskie) kosztem filmów poruszających rzeczywiste, bolesne problemy współczesnych Polaków w Polsce.
A Twoje podejście charakterystyczne jest dla prześmiewców i szyderców ze Szkła kontaktowego. Nieważne jaki jest temat, trzeba pośmiać się, porechotać, obrócić w żart
|
Zauważyłem że u ludzi takich jak Kuba czy Szpen w 90% przypadków w dyskusji pojawiają się 2 rodzaje argumentów:
-
"spisek, paranoja", czyli w przypadku gdy ktoś chce poznać prawdę, albo dostrzega nieprawidłowości lub coś nagannego lub ogólnie jako obywatelowi mu się coś nie podoba, i śmie wyrazić na ten temat opinię, wówczas dorabia się oponentowi gębę paranoika, który wszędzie węszy spiski
-
'nienawiść, podłość, jątrzenie" czyli gdy ktoś domaga się sprawiedliwości (czyli np ukarania przestępcy zgodnie z prawem ), przestrzegania prawa, chce zmienić patologie, wówczas delikwent dostaje łatkę podłego, mściwego, nienawistnika, jątrzyciela który tylko burzy święty społeczny "spokój", a najchętniej dokonałby samosądów lub z powyrzynał wszystkich w pień.
Oczywiście oba te argumenty często chodzą parami, polane sosem ośmieszenia przeciwnika poprzez "Macierenkowanie", "oszołomowanie", "helowanie" i "magnesowanie".
Tresura opiniotwórczych mediów sprawiła, że niektórzy innych argumentów już nie znają.
W zasadzie zadałbym takim osobom tylko jedno pytanie: jakiż to więc wzór społeczeństwa obywatelskiego promuje większość mediów i wy sami? Czy nie taki, w którym każdy kto chce prawdy,jasnych zasad i przestrzegania prawa jest z automatu wyzywany od paranoików i jątrzycieli? Gdzie bohaterem mediów jest chirurg uwikłany w korupcję i mobbing, lub "I love Rysiek, Rysiek Sobiesiak", a biuro antykorupcyjne określane jest jako siedlisko nienawiści o gestapowskich metodach, bo miało czelność zabrać się za korupcję w na styku polityka/biznes?