Pierwszy raz w tym sezonie można powiedzieć że Wisła pomimo porażki zaprezentowała się znacznie lepiej niż rywal.Piast po za dwiema bramkami najwięcej mącił po stracie bramki,reszta meczu należała do Białej Gwiazdy która przegrywając nadal chciała strzelać...w całym meczu brakował trochę szczęścia i pewnie stąd ten wynik.
Mam pretensje do Kulawika że gdzieś ok. 60 min. nie postawił na Sarkiego który powinien był zmienić Kose (było widać że brakuje mu sił) zresztą nie ważne kto za kogo,reakcja była spóźniona
Choć Wisła przegrała pierwszy mecz wiosną to jednak myślę że pomimo tego są w stanie uzyskać dobry wynik ze Śląskiem bo wczoraj zagrała mimo wszystko dobry mecz.