Worcester napisał(a):

|
Ekonomiści z Centrum im. Adama Smitha twierdzą coś zupełnie odwrotnego.
|
A Ci ekonomiści słyszeli o czymś takim jak bieżące wydatki, czy wiarygodność kredytowa?
Bo wygląda na to, że nie.
Słyszeli o rejtingach...ojej chyba też nie.
Słyszeli o czymś takim, że obniżka podatków dźwiga gospodarkę...ale w bardzo długiej perspektywie - nas tu same pieniądze z UE nie poratują w tym przypadku.
Poza tym dowodów na to, że to jest "złote" rozwiązanie także nie ma - to tylko model matematyczny.
Szwecja co prawda cięła podatki, ale oh wait...Szwecja ma technologie, w cyfrowych chyba jest nawet top 1 - to przykład z zupełnie innej bajki, jest to także kraj rozwinięty ( bodaj pierwsza 10 w rankingu przychodu PKB ) - tam to miało prawo zadziałać, ale jest też jedno ale...:
No właśnie, to państwo socjaldemokratyczne i dobrze na tym wychodzi - a podobno taki zły ten socjalizm. :O
Cytat:
|
gdyby owa "dopłata" była tak naprawdę ulgą podatkową.
|
No a kto np. dopłaci żeby powstał jakiś projekt, który firma wykona?
Ulga podatkowa to ulga podatkowa - podaży ona automatycznie nie zwiększy, z ulgi podatkowej multum kasy też nagle nie przybędzie.
Podpowiem Ci - myśl, bo póki co to, nie za dobrze Ci to wychodzi.
Cytat:
|
czyli m.in. z pamięcią o np. krzywej Laffera.
|
VAT to akurat tej krzywej tak bardzo się nie trzyma, to bardzo sprytny podatek, chociaż też nie mogą go podnosić w nieskończoność.
Cytat:
|
Raczej założyłbym, że robienie tego co wszyscy z samego założenia jest podejrzane
|
To, że nie chcą tracić elektoratu nie jest podejrzane tylko oczywiste - dlatego nie tną kosztów tylko podnoszą podatki.
Inna sprawa, że sama obniżka też nie jest złotym rozwiązaniem - napewno nie w przypadku Polski, gdzie na dobrą sprawę tej gospodarki nie będzie na czym oprzeć - to nie Szwecja, do której z resztą stosunek PKB mamy o 100% mniejszy.
Cytat:
|
Bastiata wam nie polecają przeczytać? Hazlitta z jego "Ekonomią w jednej lekcji"? Totalnie nic?!
|
Jeśli czytałeś to pewnie wiesz, że wszystko co tam jest opisane to zwykłe modele matematyczne.
Poza tym w resortach, w krajach doradcy to wykształceni ludzie, zapewne o rachunku prawdopodobieństwa i statystyce mają znacznie większe pojęcie niż ty - I Ci ludzie wymyślili, ż