Naprawdę interesujące, że ten Elbląg do takiej ruiny doprowadziły "przeklęte solidaruchy" podczas kiedy od 1994 roku prezydentami w tym mieście byli postkomuniści Witold Gintowt-Dziewałtowski (1994-1998) i Henryk Słonina (1998-2010)
Twierdzenie, że "nigdy nie uniezależnimy się od dostaw gazu z Rosji" ma być argumentem za pogłębieniem tej zależności przez budowę kolejnego rurociągu od tegoż (niejednokrotnie grającego politycznie tym argumentem) dostawcy... pyszne, doprawdy pyszne
