Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
-Goral-
Senior Member
 
Od: 01.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23151
Stary 06.04.2013, 10:16
AntyMod napisał(a):Wyświetl post
Nie twierdze ze tak bedzie- ale JAK NIE SPROBUJESZ TO SIE NIE DOWIESZ ....jeju, ludzie - czy wy wiecei na czym polega dyskusja / ile wy macie lat ? to co napisalem wczesniej to tylko zarys tego co powinno byc .......czy beda mocni hhmmmm- jesli sie utrzymaja w 7 druzyn to mysle ze NIEslabi - a czy To podniosloby poziom tego nie wie nikt- ten sie tylko nie myli kto nic nie robi
No właśnie Ty chyba nie wiesz na czym polega dyskusja. Bo skoro podajesz pomysł to naturalna jest dyskusja o nim. A twoja reakcja na krytyczny argument o twoim pomyśle nie jest merytoryczna tylko jakoś to będzie, "ten się nie myli kto nic nie robi" Ale po co robić coś "nietrafionego" co już nie jest do obrony na poziomie dyskusji.

1) Przy obecnej tabeli w nowej lidze zakładając 8+2 znalazłyby się bankrut Polonia i Flota. To jest przykład, ale zawsze 1-2 zespoły i tak statystycznie trafią się słabsze z słabą frekwencją. Ile to sezonów Odra, Groclin, Amica utrzymywały się w górnej połówce tabeli ?
2) Reprezentacja(gdzie jest Austria (mimo dobrego systemu szkolenia) i Szkocja) mało zawodników do obserwowania.
3) Ilość dużych miast bez ekstraklasy i wielkich klubów to byłoby porażające. (chorzów, łódź)
4) Wielkość ludności czy poziom rozgrywek, tu nie chodzi o to, że mamy 40 milionów ale ogólna frekwencja ekstraklasy wcale nie jest taka mała(8-9 tyś na mecz) w skali Europy. Pozbawiłbyś 20-30 tyś ludzi oglądania na żywo najwyższej klasy rozgrywkowej.
5) Cztery klasyki Legia-Wisła itd. Po 2-3 latach to już nie było by to samo spotkanie na które ludzie czekają ale zwykły mecz. Liga stałaby się po prostu nudna taka jak w Szkocji czy w Austrii.
6) Jaki jest argument za podniesieniem poziomu rozgrywek ? Że nagle Lech zacznie lepiej grać bo zagra dwa mecze z Wisłą a nie jeden z Wisłą i Ruchem ? I nie pisz, że tego nie wie nikt, bo skoro brak argumentów, to podniesienie poziomu to tylko pobożne życzenie i to wie każdy ogarnięty człowiek.
7) Więcej meczy większe różnice punktowe na koniec sezonu. Np przed 6 ostatnimi meczami 1 zespół ma już mistrza, 3 walczą o puchary, 2 już mają spadek. A 4 mają wszystko w dupie. Realny scenariusz ? Realny. Gdzie tu każdy mecz o życie ?
8) Meczy: 180 w obecnym systemie 240. A raczej 90 meczy zdublowane dwa razy. Już przy 3 "Odrach" 96/180 meczy (53%) byłoby z ich udziałem . Rzygać się chce jakie to byłoby nudne.
9) Specyfika polskiej ligi raczej wyrównana, nigdy nie wiesz kto spadnie w danym sezonie, może w tym sezonie Podbeskidzie będzie cieniować a może Podbeskidzie będzie rewelacją, może Ruch będzie na dnie, a może Ruch będzie walczył o mistrza itd. To jest sku.wysyństwo pozbawiać 6 drużyn pokazania swojej formy szerszej publiczności.
10) Przy 16 drużynach względnie bezpieczne są Lechia, Śląsk, miasto w razie pożaru zawsze zadba bo druga liga byłaby marketingową katastrofą przy takich stadionach, co jest już bardzo realne przy 10 zespołach.
11) Jeszce, jeśli chodzi o "poziom" to jest oczywiste, że tu nie rzecz w formie rozgrywek tylko w szkoleniu i pieniądzach, więc ten argument nie powinien się pojawiać w dyskusji o systemie rozgrywek.

Teraz kilka argumentów za nowo przyjętym system rozgrywek.
1) Niektórzy twierdzą, że 30 meczy w sezonie zasadniczym będzie mało ważne i będzie niska frekwencja. Otóż nie zgadzam się, ludzie olewają mecze gdy już się o nic nie gra i mecze są o pietruszkę. W nowym systemie absolutnie takiej sytuacji nie ma. Dla przykładu Wisła(średniak w tabeli), miałaby teraz 8 punktów straty do Legii i 17 meczy do końca(10 meczy zasadniczego - można by z 2-3 punkty zmniejszyć ) + 7 meczy drugiej fazy. To brzmi komicznie, ale nadal Wisła miałaby realne szanse na mistrza, przy mobilizacji piłkarzy takiej jak w PP. A teraz i tak grają fatalnie bo po paru kolejkach stracili szanse na mistrza. A o ile frekwencja by skoczyła. Ogólnie super, że jest to dzielenie punktów, bo bez tego reforma straciłaby cały sens.
2) Będzie przyzwolenie i presja na częstsze dawanie szans młodym w sezonie zasadniczym. To bardzo duży plus.
3) Same plusy dla pucharowiczów, od razu najlepsi po najważniejszych meczach trafiają do pucharów. A jak już grają w pucharach to w lidze mogą sobie pozwolić odpocząć najlepszym zawodnikom.
4) Dużo meczy: 296. Przy maksymalnie 3 meczach dwóch drużyn. Gdzie trzeci to jest praktycznie jak finał jakiegoś pucharu.
5) Najlepsze, najważniejsze meczy, prawdziwa wisienka na torcie w maju gdy jest ciepło, jest fajna murawa a trybuny są pełne.
Odpowiedz cytując