Wyświetl pojedynczy post
BBudowniczy
Senior Member
 
 
Od: 07.2010
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3659
Stary 04.04.2013, 17:20
Szpen napisał(a):Wyświetl post
2 jak napisał Smutny czy 20 jak twierdzi Nowaczyk to nie ma róznicy w pytaniu. Te liczby są skrajnie niskie w obu przypadkach. Co robił TU rozpędzony do 200km/h lecąc we mgle 40 metrów nad ziemią z prezydentem na pokładzie?
Widzisz chyba różnicę pomiędzy 2 m, a 20 m? 2 m to jakieś bajdurzenie trola, nad 20 m już się można pochylić

235 km/h to minimalna prędkość TU-154, więc raczej można powiedzieć : przyhamowany do 200 km/h.

Co do wysokości 40 m zacytuję Ci wypowiedź Millera, przewodniczącego komisji , by nie było że ze źródła "pisowskiego":

Cytat:
Mamy nagranie, że kapitan chciał na wysokości 100 m odejść. Oni nie chcieli tam wylądować, byli przekonani po rozmowie z jakiem, że tam nie wylądują. Ale dlaczego zeszli poniżej setki? Nie wiem. I to będzie pewnie największy dylemat: Czy podpisać ten raport bez rozeznania, dlaczego zeszli poniżej 100 m?
Biedak podpisał niestety bez rozeznania Nie wiadomo czy to awaria, czy wybuch, a może jedno i drugie. Bo wraku samolotu komisja Milera niestety nie zbadała. I kolejne źródło, tym razem niepisowska konferencja "Mechanika w Lotnictwie" w Kazimierzu Dolnym 2012 r. i dr Lasek.

Prezentacja dr Laska napisał(a):
Ze względu na cel przyjęty przez Komisję uznała ona, że jej praca nie wymaga badania miejsca katastrofy, ani badania wraku. Do ustalenia przyczyn wystarczyło badanie trajektorii lotu do zderzenia z brzozą. Mimo to Komisja oglądała szczątki samolotu i wykonała szereg zdjęć zarówno wraku samolotu jak i terenu katastrofy.
I teraz pytania do Ciebie:
Czy badanie wypadków polega jedynie na "oglądaniu wraku"? Jakim cudem na samolocie oraz na fragmencie pasów bezpieczeństwa samolotu wykryto trotyl?
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"
Odpowiedz cytując