Smutny romantyku podejdź do postępowania PiS`u pragmatycznie.
W innym temacie, zarzucasz Macierewiczowi, że przez niego spadną słupki poparcia.Myślisz, że w PiSie nie zdają sobie sprawy, że ta katastrofa została przedstawiona przez meda w krzywym zwierciadle, jak i wpojono społeczeństu, że każdego pytanie , lub negowanie - jest oznaką "oszołomstwa", "tańczenia na grobach", "zbijaniu kapitału politycznego"?
Więc się pytam ... jaki "kur**" to ma sens, skoro twardy elektorat PiS`u wie, że sprawa wyjaśnienia katastrofy to jedna wielka kpina, a elektorat reszty, jest sceptycznie nastawiony lub czerpie wiedzę od "ekspertów" Wyborczej typu dr Lasek.
Dlatego więc, gdzie logika?Myślisz, że oni specjalnie chcą być drudzy? NIE- po prostu są pewni swojej wiedzy i linii jaką obrali. Ci wszyscy politycy PiS`u idą po BARDZO cieńkiej linie na szczyt- wspaniała okazja dla partii rządzącej by strącić ich na wieki z wielkiej polityki- dlaczego tego nie robią? Gdyby to wszystko było takie oczywiste to upubliczniono by np tą mityczną rozmowę Kaczyńskich przed lądowaniem- jeśli istnieje

)
Czas tyka, a jeśli Kaczyński dojdzie do władzy to nie chciałbym być w skórze Tuska, Sikorskiego i Arabskiego.