Lance - ja Cię proszę. Przejebana sesja ? Zapraszam na PK, na WIL

Tutaj masz egzamin ze wszystkiego(kolokwium zaliczeniowe się czasami to nazywa

) i nie dość, że musisz się mierzyć z różnymi śmiesznymi przedmiotami, to jeszcze ze skostniałym systemem
Uek to nie kończący się melanż podczas roku akademickiego, dupeczki, Erasmusy, wyjazdy,itp, jednym słowem "życie studenckie" pełną gęba. I nie mów mi, że tak nie jest bo mam kolegów właściwie na każdym kierunku tam i wiem jak jest serio, dodatkowo osoba z rodziny jest tam wykładowcą

Mooże na rachunkowości jest trochę ciężej, ale i tak dla mnie Uek to "uczelnia marzeń"
