Napisałem przed meczem
Elefant napisał(a):

Świąteczne śniadanie + przejazd autokarem = Wielkanocny Chodzony
|
Tylko idiota funduje zawodnikom przejazd autokarem na takiej trasie w przeddzień meczu. Jak poziom drużyny jest taki, że o wyniku decydują niuanse, to trzeba o te niuanse dbać.
Juz Maaskant o tym mówił w kontekście meczów w Białymstoku.
Jak mamy z góry oddać mecz trzeba było wysłać ME pociągiem nocnym. Wyszło by taniej.
Widać było ewidentny brak świeżości, szybkości, koncentracji itd. Ilość niecelnych podań w prostych sytuacjach zatrważająca. Tylko dzięki ogólnej niemocy Lechii i naszemu bramkarzowi dojechaliśmy z remisem.
Nie chce się pastwić indywidualnie, ale niektórzy wyglądali tak, jakby gorące powitanie w Gdańsku jeszcze im w głowach buzowało.
W sumie przydatny zimny prysznic. Bo już niektórzy na "miszcza" zaczeli iść.
W tym składzie za dużo jest "czarnych dziur", zawodników, którzy nie prezentują nawet średniego poziomu pierwszoligowca. Więc raczej szykujmy się na dalszą huśtawkę nastrojów. Jak Kulawikowi uda się dojść do finału PP to będzie sukces ponad stan.
Z pozytywów : Niepokonana....